Niall zamknął drzwi na klucz. Zaraz po tym przywarł mnie do ściany. Pocałował mnie namiętnie. Po chwili przeniósł swoje usta na moją szyję. Odepchnęła go w wyniku czego wylądował na łóżku. Podeszłam do łóżka i usiadłam okrakiem na blondynie. Powoli zdjęłam jego bluzkę i nawet sama nie wiem kiedy pozbyłam się jego spodni. Przerzucił mnie tak, że teraz ja leżałam pod nim. W bardzo szybkim tępie pozbył się mojej sukienki i bielizny. Delikatnie zaczął ssać , przegryzać moje sutki. Cicho wypowiadałam jego imię. W końcu nadeszła ta chwila. Wszedł we mnie. Poruszał się powoli, lecz z czasem jego ruchy stawały się coraz bardziej energiczne. Blondyn doszedł w tym samym czasie co ja. Położył się obok mnie i zasnęliśmy wtuleni w siebie.
**Następny dzień**
Obudziły mnie promienie słoneczne wpadające do pokoju przez okno...Zaraz chwila! To nie mój pokój! Gwałtownie podniosłam się na łokciach i od razu tego pożałowałam. Ból głowy był bardzo silny. Usłyszałam ciche chrapanie obok. Obróciłam głowę w tym kierunku. O nie, nie, nie, nie!!! To nie prawda! Nie mogłam przespać się z Niall'em! Powiedzcie że to tylko zły sen i zaraz się obudzę! Wykorzystałam moment że on śpi i zebrałam swoje ciuchy z podłogi po czym poszłam do łazienki się ubrać. Gdy wyszłam blondyn też już nie spał i był w ciuchach.
-Mam pomysł.-powiedziałam.
-Jaki?-
-Zapomnijmy o tym i dalej bądźmy zwykłymi przyjaciółmi.-powiedziałam.
-No dobrze, jeżeli tego chcesz. Zamówiłem taksówkę, zaraz powinna tu być.-ja tylko pokiwałam głową i założyłam buty.
Właśnie mieliśmy wychodzić, gdy zadzwonił telefon Niall'a. On odebrał, a ja stałam i próbowałam cokolwiek usłyszeć.
**Rozmowa telefoniczna**
-Hej Zayn! Co chcesz?-
-Na tej imprezie wczoraj pojawił się Ivan!-
-I czego on znowu chciał?!-
-Liam miał z nim bliskie spotkanie.-
-Nic mu nie jest?!-
-Liam'owi?
-Nie tej kurwa, pytam się o Ivan'a!-
-Spokojnie. Liam siedzi na kanapie obok nas, a Ivan gdzieś leży nieprzytomny za klubem.-
-Ale ty wiesz, że prędzej czy później się zemści i już nie będzie tak łatwo!-
-Ja to wiem.-
-Z tobą nie da się gadać! Jak ty możesz być tak opanowany?!-
-Normalnie. Papa.-
-Nie żadne papa! Tylko zapierdalać mi do Thom'a!
-I co mu powiemy? Myśl logicznie człowieku.-
-Zayn! Zayn! Rozłączył się!
-Możemy już jechać?-zapytałam zniecierpliwiona.
-To ty tu stałaś?!-pokiwałam głową na ,,Tak"
-I wszystko słyszałaś?!-
-Tak.-czy jak coś mi powiecie to będzie koniec świata? Nie!
Wyszliśmy z tego cholernego klubu i wsiedliśmy do taksówki. 30 minut potem byliśmy już w domu. Niall poszedł na rozmowę z chłopakami, a ja do pokoju. Mimo puszczonej muzyki nadal słyszałam ich krzyki typu ,,Po co z nim zaczynałeś?!" ,,Teraz mamy przechlapane!" ,,Trzeba załatwić tego dzieciaka raz na zawsze!!!". Zaraz chwila! Jak to ,,załatwić raz na zawsze"? Co oni znowu chcą zrobić? To wszystko robi się coraz dziwniejsze! Dlaczego nie chcą mi nic powiedzieć? Mają tajemnicę! A to źle znaczy!
Wyłączyłam muzykę i zeszłam na dół.
-Liam co Ci się stało?-zapytałam i podbiegłam do przyjaciela.
-Niall się trochę wkurwił, ale już jest dobrze.-
-Jak to jest już dobrze? Przecież krew leci Ci z nosa!-
-Alice powiedziałem już. Wszystko jest w porządku.-
-Ale wy nie powinniście załatwiać WSZYSTKIEGO przemocą.-
-Liam musimy jechać. Thomas nas wzywa. Ma jakieś zlecenie do nas.-powiedział zapatrzony w telefon Zayn.
-Niby wasz przyjaciel, a zlecenia i zadania wam daje?-
-Alice! Skąd ty się tu wzięłaś?-
-Byłam tu przed tobą. A teraz albo mi wszystko opowiecie, albo stąd nie wyjdziecie.-chłopcy spojrzeli na siebie przerażonym wzrokiem.
-Dobrze opowiemy, ale radze Ci usiąść.-posłuchałam Liam'a i usiadłam na kanapie.
-No więc-zaczął Zayn-yyy...więc...
**************
Hej! Jeżeli chcecie wiedzieć czy Zayn powie prawdę czy też skłamie to musicie poczekać na następny rozdział, który pojawi się na blogu za tydzień!
Na prawdę musze czekać cały tydzień, by dowiedzieć się prawdy? Chociaż ja myślę że on skłamie...A co do rozdziału, to nie mam słów. Jak zawsze cudowny :-*
OdpowiedzUsuńŚwietny blog :)) :* !
OdpowiedzUsuńNie moge sie doczekac kolejnego rozdziału. a ty kazesz czekać aż tydzień.. Uhhh, mam nadzieję że dotrwam :)) :* !
Zapraszaaam takze do mnie <3 !